czwartek, 21 lipca 2016

Kardiolog, ortopeda

Połowa lipca za nami, pogoda jakoś mało wakacyjna, dobrze, że z mamą lubimy deszcz i nie przeszkadza nam to w podróżowaniu MPK po Wrocławiu.
Jestem po dwóch ważnych konsultacjach: kardiologicznej i ortopedycznej.
Na ostatnich wizytach pediatrycznych, dwóch lekarzy słyszało szmery na sercu, dostałem skierowanie do kardiologa. Stres.                                                                                                                                                           
Miało być dobrze, w 4 miesiącu życia po badaniu kardiologicznym dostałem wpis do Książeczki Zdrowia – NIE WYMAGA OPIEKI KARDIOLOGICZNEJ. Łapiemy za telefon i umawiamy wizytę – 1 miesiąc oczekiwania – miłe zaskoczenie, udało się. Jedziemy z mamą na wizytę, czekamy ponad 1h przed gabinetem Pani doktor. Wchodzimy, już mi się tam spodobało, na ścianach moja ulubiona  myszka MIKI.  Pani doktor osłuchała, zrobiła echo – serca.
WYNIK: prawidłowy układ sercowy -  morfologicznie i czynnościowo, szmer nieistotny, nie wymaga opieki kardiologicznej. 
Ulga.

Jakiś czas skarżyłem się mamie, że boli mnie szyja, wybraliśmy się do ortopedy, dostałem skierowanie na RTG kręgosłupa szyjnego AP i bok.
Wynik: spłycona fizjologicznie lordoza, uwagę zwraca wydłużenie łuku przedniego C1, poza tym struktury kostne bez zmian w obrazie RTG, bez wyraźnych cech niestabilności  C1-C2.                
Nie jest źle.                                                            
Skończyłem VII serię Cerebrolysin, teraz 6 tygodniowa przerwa, pod koniec sierpnia rozpocznę VIII serię, a po jej zakończeniu, mamy mieć półroczną przerwę. 
W lipcu chodzę do przedszkola, a w sierpniu jadę do babci Ani i dziadka Władka na zasłużony wypoczynek :).

Życzę Wam udanych wakacji!

Zwykły weekend "zwykłego" chłopca