niedziela, 16 października 2016

Zostałem, czekam, pójdę, jestem


Zostałem,
czekam,
pójdę,
jestem

Nowy rok szkolny, nowa grupa  - „KOTKI” - grupa 3latków.

Powtarzam rok. W grupie 3latków jest dodatkowy opiekun. Po zupie śpimy. Czy to dobrze,  że zostałem w 3latkach?

Mam nadzieję, że tak.

Czekam. Na co?
Na wizyty u specjalistów: otolaryngologa, okulisty, endokrynologa.
Mama mówi, że na wizyty na NFZ czeka się długo, ale na prywatne u dobrego specjalisty również. Wizytę u otolaryngologa mama umówiła w kwietniu, termin wizyty koniec listopada, trzeba odczekać swoje.
Koszt wizyty  prywatnej waha się w granicach 150 – 200 zł, a trwa 10-15 minut.
Dobrze, że do endokrynologa udało się dostać na październik. Mam złe wyniki z TSH, pewnie będzie zmiana w dawce hormonu.

A w życiu codziennym?
Dużo mówię.
Mam nową nianię – Sandrę :).
Sam jem, piję z kubeczka, zgłaszam potrzeby fizjologiczne, choć zdarzają się mokre wpadki ;).

Razem z Gabrysiem jesteśmy strasznymi rozrabiakami. Tata mówi na nas „rozbójniki”.

 

czwartek, 21 lipca 2016

Kardiolog, ortopeda

Połowa lipca za nami, pogoda jakoś mało wakacyjna, dobrze, że z mamą lubimy deszcz i nie przeszkadza nam to w podróżowaniu MPK po Wrocławiu.
Jestem po dwóch ważnych konsultacjach: kardiologicznej i ortopedycznej.
Na ostatnich wizytach pediatrycznych, dwóch lekarzy słyszało szmery na sercu, dostałem skierowanie do kardiologa. Stres.                                                                                                                                                           
Miało być dobrze, w 4 miesiącu życia po badaniu kardiologicznym dostałem wpis do Książeczki Zdrowia – NIE WYMAGA OPIEKI KARDIOLOGICZNEJ. Łapiemy za telefon i umawiamy wizytę – 1 miesiąc oczekiwania – miłe zaskoczenie, udało się. Jedziemy z mamą na wizytę, czekamy ponad 1h przed gabinetem Pani doktor. Wchodzimy, już mi się tam spodobało, na ścianach moja ulubiona  myszka MIKI.  Pani doktor osłuchała, zrobiła echo – serca.
WYNIK: prawidłowy układ sercowy -  morfologicznie i czynnościowo, szmer nieistotny, nie wymaga opieki kardiologicznej. 
Ulga.

Jakiś czas skarżyłem się mamie, że boli mnie szyja, wybraliśmy się do ortopedy, dostałem skierowanie na RTG kręgosłupa szyjnego AP i bok.
Wynik: spłycona fizjologicznie lordoza, uwagę zwraca wydłużenie łuku przedniego C1, poza tym struktury kostne bez zmian w obrazie RTG, bez wyraźnych cech niestabilności  C1-C2.                
Nie jest źle.                                                            
Skończyłem VII serię Cerebrolysin, teraz 6 tygodniowa przerwa, pod koniec sierpnia rozpocznę VIII serię, a po jej zakończeniu, mamy mieć półroczną przerwę. 
W lipcu chodzę do przedszkola, a w sierpniu jadę do babci Ani i dziadka Władka na zasłużony wypoczynek :).

Życzę Wam udanych wakacji!

Zwykły weekend "zwykłego" chłopca




niedziela, 29 maja 2016

Czytać, śpiewać...

Duży skok do przodu w mowie. Coraz więcej słów - jak również proste pojedyncze zdania. Bardzo się z tego wszyscy cieszą, bo w końcu są w stanie zrozumieć moją mowę. Pani logopeda, psycholog bardzo się cieszą z moich postępów. Uwielbiam jak  mi się czyta, mówi wierszyki, uwielbiam Jana Brzechwę.

Mama, niania i panie z przedszkola ciągle mi śpiewają a ja szybko "chwytam" tekst  i śpiewamy razem, np.: piosenki z Akademii Pana Kleksa, szanty, pieśni religijne, piosenki harcerskie jak również własna twórczość.

Mama i moje panie zastanawiają się, czy poprzez śpiew - powtarzanie słów,  czytanie, mówienie wierszyków,  ciągłe powtarzanie określonej sekwencji słów, to, jest motorem napędzającym moje postępy w mowie.


Po ciężkim dniu, chwila relaksu w tramwaju :)

sobota, 16 kwietnia 2016

Mały pianista


Od miesiąca mam w domu  indywidualne zajęcia z muzykoterapii. Bardzo mi się one podobają. Rodzice zakupili mi keyboard i pilnie ćwiczę.



Jestem po wizycie u okulisty, w jednym oku wada się pogłębiła w drugim zmniejszyła, mam nowe szkła  i nowe okulary. Byłem również na wizycie u pani endokrynolog. Coś wolno rosnę, wszyscy mówią, że za nie długo Gabryś mnie przegoni, a może po prostu on za szybko rośnie. Zrobiłem dokładne badania krwi (aż 4 probówki krwi panie mi pobrały), min. morfologia, sód, potas, próby wątrobowe, wit D, B12, selen, cynk, hormony, lipidogram (część badań odpłatnie - prawie 300 zł). Gospodarka tłuszczowa wyszła dobrze za wyjątkiem HDLu. Mama wywalczyła to poprzez dietę,  udało się znacznie obniżyć LDL i trójglicerydy, teraz walczymy o wzrost HDLu.

Dawka hormonu bez zmian - Letrox  50.

Jestem w trakcie VII serii Cerebrolysin, aktualnie mam przerwę - biorę antybiotyk.

Suplementacja, dieta, bez zmian, doszło kilka nowych przepisów min. na  ciasteczka buraczane, dyniowe - mniam.

Miałem konsultację u pani psycholog w związku z moimi niewłaściwymi relacjami z bratem. Ciężko czasem mi zaakceptować obecność Gabrysia, staram się, wiem, że kiedyś będzie on moim wparciem i "Aniołem Stróżem". Ale cóż zazdrość jest czasem silniejsza od rozsądku.

Gabryś poszedł do żłobka, tata w pracy, mama w  pracy, ja w przedszkolu i na różnych zajęciach i tak dzień za dniem. A i najważniejsze ruszyłem „ostro” z mową, oby tak dalej!