sobota, 13 lipca 2013

Bieg dla Maćka

W czerwcu wraz z mamą i jej koleżankami z pracy wziąłem udział w akcji charytatywnej "Maciek biega". Dystans 10 km alejkami Parku Grabiszyńskiego we Wrocławiu pokonaliśmy w 1 godzinę i 20 minut uzyskując średnią prędkość 7,3 km/h. Z samego biegu niewiele pamiętam, bo zaraz za startem usnąłem, a obudziłem się na mecie. Z tego co mi mówiła mama to trasa w kilku miejscach to był istny bieg przełajowy. Udało mi się wyprzedzić 4 osoby, a także dotarłem do mety sekundę przed mamą ;P. Mapę biegu możecie zobaczyć poniżej.



Dla najmłodszego uczestnika biegu był przewidziany miś w nagrodę. Oczywiście go dostałem :). Poza tym dostaliśmy też medale, napoje i ostatni numer czasopisma dla biegaczy "Runners". Mama jest zaprawiona w boju, w tygodniu pokonujemy średnio 50 km chodząc na rehabilitację i po lekarzach. Znaczy się mama idzie, a ja jadę w wózeczku podziwiając piękno Wrocławia :-).



Więcej na temat biegu znajdziecie na stronie Maćka: www.maciekbiega.pl.

poniedziałek, 8 lipca 2013

Podziękowania


Chciałem podziękować rehabilitantom i lekarzom specjalistom za wkładany trud w pracę ze mną. Dziękuję również życzliwym ludziom, którzy wsparli moją rehabilitację i leczenie finansowo. Było ich naprawdę dużo, wsparli mnie m.in.:
  • koledzy i koleżanki od mamy i taty z pracy,
  • wrocławscy DJ'e,
  • Audi Klub,
  • pokerzyści z PostFlop.pl, rebuy.pl i Saloniku,
  • na dwóch weselach zamiast kwiatków moje ciocie i wujkowie zażyczyli sobie zamiast kwiatków zrzutkę na moją rehabilitację,
  • oczywiście wpierała mnie też bliższa i dalsza rodzina oraz znajomi.
Nie sposób wszystkich wymienić w tak krótkim poście. Dziękuję także wszystkim anonimowym osobom, które przekazał 1% podatku oraz dokonały indywidualnych wpłat na moje subkonto. Z pieniędzy z 1% podatku będę mógł skorzystać już pod koniec roku jak tylko Urząd Skarbowy przekaże je do mojej  Fundacji.





niedziela, 2 czerwca 2013

Zajęcia u dr Teresy Kaczan

Moją logopedą jest pani Teresa Kaczan - to doktor nauk humanistycznych,  terapeuta SI, ergo terapeuta i terapeuta metody Castillo Moralesa.  Od wielu  lat pracuje z dziećmi z różnymi zaburzeniami neurorozwojowymi i genetycznymi, wykłada  również na Akademii Medycznej – na wydziale zdrowia publicznego – więc lepszego logopedy nie mógłbym sobie wymarzyć. Pomimo tego, że czasem muszę wykonywać bardzo trudne i żmudne ćwiczenia na zajęciach ,to staram się, jak mogę i ćwiczę z czarującym uśmiechem. Razem uczymy się wielu ciekawych rzeczy i poznajemy tajniki otaczającej nas rzeczywistości. Ostatnio byłem u ciotki Teresy na zajęciach, które prowadziła  dla lekarzy, rehabilitantów i innych logopedów, podobno wywarłem dobre wrażenie, szczególnie oczarowałem wszystkich swoim uśmiechem :-). Chcę się także pochwalić, iż prawie samodzielne jem, co możecie zobaczyć na zdjęciach poniżej.
  

wtorek, 28 maja 2013

Angry Birds

Matka chrzestna kupiła mi bluzę z kapturem z Angry Birds. Nie wiedziałem co to, ale tata pokazał mi grę na iPhona o takim tytule. Bardzo mi się podobała, ale nie potrafię jeszcze w nią grać. Na początek będę musiał zacząć od wersji z klocków.



niedziela, 26 maja 2013

Skończyłem 11 miesięcy

Skończyłem 11 miesięcy i trochę się ostatnio wydarzyło:
  • wyrosły mi 2 zęby i idą 2 kolejne,
  • miałem zabieg na oczy - udrażnianie kanału łzowego,
  • jestem w trakcie drugiej serii cerebrolizyny (poprawiła mi napięcie mięśniowe i koncentrację),
  • chodzę na zajęcia Integracji Sensorycznej,
  • mówię mama, baba, papa, lala, ale jeszcze nie tata.

niedziela, 12 maja 2013

Aktywny długi, długi weekend


Pierwszy raz w życiu miałem tak długi weekend. Spędziłem go wyjątkowo aktywnie. Poza standardową rehabilitacją, jeżdżeniem różnymi modelami wózków i samochodów zaliczyłem też sesję na trampolinie oraz parę lekcji pływania i nurkowania. "Skakać" na trampolinie pomagały mi kuzynki (zdjęcie poniżej). Natomiast naukę pływania poprowadził mój ojciec chrzestny, który uczy trochę starsze dzieci pływać, jest sportowcem i pedagogiem, więc lepszego trenera personalnego wymarzyć sobie nie mogłem. Zresztą sami możecie ocenić na filmiku, który przygotował tata.





sobota, 23 lutego 2013

1% podatku

1 % podatku na rehabilitację i leczenie Rysia


W zeznaniu podatkowym wystarczy podać

Numer KRS: 0000050135
Cel szczegółowy 1%: "RYŚNAWRAT"


PRZYKŁAD (PIT-37)





Ryś jest podopiecznym Dolnośląskiej Fundacji Rozwoju
Ochrony Zdrowia we Wrocławiu.

wtorek, 22 stycznia 2013

Moje oczy


W styczniu z razem z rodzicami byłem na specjalistycznych badaniach okulistycznych w Katowicach. Podejrzewano stożek soczewki. Śląscy okuliści wykluczyli tę wadę, ale okazało się, że mam astygmatyzm, więc w przyszłości będę okularnikiem :-).

Podejrzewano też, że mogę cierpieć na galaktozemię, bo w oczach zaobserwowano krople tłuszczu. Warszawskie laboratorium poinformowało nas, że ta choroba u mnie nie występuje :).

Sylwester 2012

W Sylwestra mieliśmy bal przebierańców. Przebrali mnie za punk'a. Wujek Dzik przebrał się za indianina, tata jak zwykle się nie przebrał, a za kogo mama się przebrała nikt nie wie. Za co była przebrana reszta nie pamiętam, bo szybko "urwał mi się film".



Popatrzcie jak ćwiczę !


Na rehabilitację chodzę 6 razy w tygodniu. Do tego 1-2 razy w tygodniu jestem u różnych lekarzy specjalistów. Tak więc w przeciwieństwie do innych małych dzieci wcale się nie nudzę :). Nie nudzi się też moja mama, która przez większość czasu pcha mój wózeczek. Tata jest leniwy i nie chce mu się pchać wózeczka, woli zapakować mnie do samochodu.