niedziela, 12 kwietnia 2015

Wiosna, wiosna, wiosna, ach to ty …

Nowe wyzwania, marzenia, oczekiwania, nadzieje…
… ale też nieustająca praca …
Nie tylko na zajęciach, ale też w domu mam wiele obowiązków – sprzątanie, pranie, opieka nad Gabrysiem.
Od września idę do przedszkola, w związku z tym, iż jestem osobą niepełnosprawną (do 28.02.2018r.) wymagam orzeczenia o potrzebie kształcenia specjalnego. Ale nie od ręki je dostałem, oj nie. Nie odbyło się bez „papierologii”. Mama musiała złożyć w PPP różne zaświadczenia, opinie, miałem przeprowadzone badania przez psychologa (dwa), musiałam miedzy innymi układać klocki, skakać na jednej nodze, wozić lale autkiem.  
Po przeanalizowaniu wszystkich dokumentów, badań, dostałem na czas edukacji przedszkolnej orzeczenie  o potrzebie kształcenia specjalnego.  Z tym orzeczeniem udałem się do UM do Wydziału Edukacji i teraz czekamy, w maju będzie informacja czy dostałem się do wybranego przez mamę przedszkola (na ulicy Suwalskiej) czy nie, mam nadzieję, że się uda.
Z ostatniej chwili, jeszcze przed weekendem majowym będę miał komisję przed Wojewódzkim Zespołem do Spraw Orzekania o Niepełnosprawności – szybko, miłe zaskoczenie (1, 5 miesiąca od wniesienia przez mamę odwołania), dam znać jak mi poszło.



Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza