niedziela, 29 maja 2016

Czytać, śpiewać...

Duży skok do przodu w mowie. Coraz więcej słów - jak również proste pojedyncze zdania. Bardzo się z tego wszyscy cieszą, bo w końcu są w stanie zrozumieć moją mowę. Pani logopeda, psycholog bardzo się cieszą z moich postępów. Uwielbiam jak  mi się czyta, mówi wierszyki, uwielbiam Jana Brzechwę.

Mama, niania i panie z przedszkola ciągle mi śpiewają a ja szybko "chwytam" tekst  i śpiewamy razem, np.: piosenki z Akademii Pana Kleksa, szanty, pieśni religijne, piosenki harcerskie jak również własna twórczość.

Mama i moje panie zastanawiają się, czy poprzez śpiew - powtarzanie słów,  czytanie, mówienie wierszyków,  ciągłe powtarzanie określonej sekwencji słów, to, jest motorem napędzającym moje postępy w mowie.


Po ciężkim dniu, chwila relaksu w tramwaju :)

2 komentarze:

  1. Zdrówka Kochany Rysiu, postępów w rehabilitacji...
    Trzymam kciuki, a rodzicom życzę siły i wytrwałosci, nie Bóg ma Was w swojej opiece!
    Pozdrowienia i uściski
    Joanna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy i również pozdrawiamy:)

      Usuń