piątek, 23 grudnia 2016
niedziela, 18 grudnia 2016
wtorek, 29 listopada 2016
niedziela, 16 października 2016
Zostałem, czekam, pójdę, jestem
Zostałem,
czekam,
pójdę,
jestem
Nowy
rok szkolny, nowa grupa - „KOTKI” -
grupa 3latków.
Powtarzam
rok. W grupie 3latków jest dodatkowy opiekun. Po zupie śpimy. Czy to dobrze, że zostałem w 3latkach?
Mam
nadzieję, że tak.
Czekam.
Na co?
Na
wizyty u specjalistów: otolaryngologa, okulisty, endokrynologa.
Mama
mówi, że na wizyty na NFZ czeka się długo, ale na prywatne u dobrego
specjalisty również. Wizytę u otolaryngologa mama umówiła w kwietniu, termin
wizyty koniec listopada, trzeba odczekać swoje.
Koszt
wizyty prywatnej waha się w granicach
150 – 200 zł, a trwa 10-15 minut.
Dobrze,
że do endokrynologa udało się dostać na październik. Mam złe wyniki z TSH,
pewnie będzie zmiana w dawce hormonu.
A
w życiu codziennym?
Dużo
mówię.
Mam
nową nianię – Sandrę :).
Sam
jem, piję z kubeczka, zgłaszam potrzeby fizjologiczne, choć zdarzają się mokre
wpadki ;).
Razem
z Gabrysiem jesteśmy strasznymi rozrabiakami. Tata mówi na nas „rozbójniki”.
wtorek, 30 sierpnia 2016
czwartek, 21 lipca 2016
Kardiolog, ortopeda
Połowa lipca za nami, pogoda jakoś mało wakacyjna, dobrze, że z mamą lubimy deszcz i nie przeszkadza nam to w podróżowaniu MPK po Wrocławiu.
Jestem po dwóch ważnych konsultacjach: kardiologicznej i ortopedycznej.
Na ostatnich wizytach pediatrycznych, dwóch lekarzy słyszało szmery na sercu, dostałem skierowanie do kardiologa. Stres.
Miało być dobrze, w 4 miesiącu życia po badaniu kardiologicznym dostałem wpis do Książeczki Zdrowia – NIE WYMAGA OPIEKI KARDIOLOGICZNEJ. Łapiemy za telefon i umawiamy wizytę – 1 miesiąc oczekiwania – miłe zaskoczenie, udało się. Jedziemy z mamą na wizytę, czekamy ponad 1h przed gabinetem Pani doktor. Wchodzimy, już mi się tam spodobało, na ścianach moja ulubiona myszka MIKI. Pani doktor osłuchała, zrobiła echo – serca.
WYNIK: prawidłowy układ sercowy - morfologicznie i czynnościowo, szmer nieistotny, nie wymaga opieki kardiologicznej.
Ulga.
Jakiś czas skarżyłem się mamie, że boli mnie szyja, wybraliśmy się do ortopedy, dostałem skierowanie na RTG kręgosłupa szyjnego AP i bok.
Wynik: spłycona fizjologicznie lordoza, uwagę zwraca wydłużenie łuku przedniego C1, poza tym struktury kostne bez zmian w obrazie RTG, bez wyraźnych cech niestabilności C1-C2.
Nie jest źle.
Skończyłem VII serię Cerebrolysin, teraz 6 tygodniowa przerwa, pod koniec sierpnia rozpocznę VIII serię, a po jej zakończeniu, mamy mieć półroczną przerwę.
W lipcu chodzę do przedszkola, a w sierpniu jadę do babci Ani i dziadka Władka na zasłużony wypoczynek :).
Jestem po dwóch ważnych konsultacjach: kardiologicznej i ortopedycznej.
Na ostatnich wizytach pediatrycznych, dwóch lekarzy słyszało szmery na sercu, dostałem skierowanie do kardiologa. Stres.
Miało być dobrze, w 4 miesiącu życia po badaniu kardiologicznym dostałem wpis do Książeczki Zdrowia – NIE WYMAGA OPIEKI KARDIOLOGICZNEJ. Łapiemy za telefon i umawiamy wizytę – 1 miesiąc oczekiwania – miłe zaskoczenie, udało się. Jedziemy z mamą na wizytę, czekamy ponad 1h przed gabinetem Pani doktor. Wchodzimy, już mi się tam spodobało, na ścianach moja ulubiona myszka MIKI. Pani doktor osłuchała, zrobiła echo – serca.
WYNIK: prawidłowy układ sercowy - morfologicznie i czynnościowo, szmer nieistotny, nie wymaga opieki kardiologicznej.
Ulga.
Jakiś czas skarżyłem się mamie, że boli mnie szyja, wybraliśmy się do ortopedy, dostałem skierowanie na RTG kręgosłupa szyjnego AP i bok.
Wynik: spłycona fizjologicznie lordoza, uwagę zwraca wydłużenie łuku przedniego C1, poza tym struktury kostne bez zmian w obrazie RTG, bez wyraźnych cech niestabilności C1-C2.
Nie jest źle.
Skończyłem VII serię Cerebrolysin, teraz 6 tygodniowa przerwa, pod koniec sierpnia rozpocznę VIII serię, a po jej zakończeniu, mamy mieć półroczną przerwę.
W lipcu chodzę do przedszkola, a w sierpniu jadę do babci Ani i dziadka Władka na zasłużony wypoczynek :).
Życzę Wam udanych wakacji!
wtorek, 28 czerwca 2016
niedziela, 29 maja 2016
Czytać, śpiewać...
Duży skok do przodu w mowie. Coraz więcej słów - jak również proste pojedyncze zdania. Bardzo się z tego wszyscy cieszą, bo w końcu są w stanie zrozumieć moją mowę. Pani logopeda, psycholog bardzo się cieszą z moich postępów. Uwielbiam jak mi się czyta, mówi wierszyki, uwielbiam Jana Brzechwę.
Mama, niania i panie z przedszkola ciągle mi śpiewają a ja szybko "chwytam" tekst i śpiewamy razem, np.: piosenki z Akademii Pana Kleksa, szanty, pieśni religijne, piosenki harcerskie jak również własna twórczość.
Mama i moje panie zastanawiają się, czy poprzez śpiew - powtarzanie słów, czytanie, mówienie wierszyków, ciągłe powtarzanie określonej sekwencji słów, to, jest motorem napędzającym moje postępy w mowie.
Mama, niania i panie z przedszkola ciągle mi śpiewają a ja szybko "chwytam" tekst i śpiewamy razem, np.: piosenki z Akademii Pana Kleksa, szanty, pieśni religijne, piosenki harcerskie jak również własna twórczość.
Mama i moje panie zastanawiają się, czy poprzez śpiew - powtarzanie słów, czytanie, mówienie wierszyków, ciągłe powtarzanie określonej sekwencji słów, to, jest motorem napędzającym moje postępy w mowie.
Po ciężkim dniu, chwila relaksu w tramwaju :)
sobota, 16 kwietnia 2016
Mały pianista
Od miesiąca mam w domu indywidualne zajęcia z muzykoterapii. Bardzo mi się one podobają. Rodzice zakupili mi keyboard i pilnie ćwiczę.
Jestem po wizycie u okulisty, w jednym oku wada się pogłębiła w drugim zmniejszyła, mam nowe szkła i nowe okulary. Byłem również na wizycie u pani endokrynolog. Coś wolno rosnę, wszyscy mówią, że za nie długo Gabryś mnie przegoni, a może po prostu on za szybko rośnie. Zrobiłem dokładne badania krwi (aż 4 probówki krwi panie mi pobrały), min. morfologia, sód, potas, próby wątrobowe, wit D, B12, selen, cynk, hormony, lipidogram (część badań odpłatnie - prawie 300 zł). Gospodarka tłuszczowa wyszła dobrze za wyjątkiem HDLu. Mama wywalczyła to poprzez dietę, udało się znacznie obniżyć LDL i trójglicerydy, teraz walczymy o wzrost HDLu.
Dawka hormonu bez zmian - Letrox 50.
Jestem w trakcie VII serii Cerebrolysin, aktualnie mam przerwę - biorę antybiotyk.
Suplementacja, dieta, bez zmian, doszło kilka nowych przepisów min. na ciasteczka buraczane, dyniowe - mniam.
Miałem konsultację u pani psycholog w związku z moimi niewłaściwymi relacjami z bratem. Ciężko czasem mi zaakceptować obecność Gabrysia, staram się, wiem, że kiedyś będzie on moim wparciem i "Aniołem Stróżem". Ale cóż zazdrość jest czasem silniejsza od rozsądku.
Gabryś poszedł do żłobka, tata w pracy, mama w pracy, ja w przedszkolu i na różnych zajęciach i tak dzień za dniem. A i najważniejsze ruszyłem „ostro” z mową, oby tak dalej!
Subskrybuj:
Posty (Atom)










